Obudziłam się o 9.03. Nialluśka nie było w łóżku. Wstałam
założyłam szlafrok i zeszłam na dół. W kuchni był Niall.
M. Hej kotku.!-pocałowałam go
N. No cześć. Jak się spało..?
M. Dobrze.
N. No to dobrze..
M. A co tak ładnie pachnie..?
N. Proszę oto twoje śniadanko.
Niallek podał mi talerz z jedzonkiem.
M. Dziękuję.
Po zjedzeniu pysznego śniadanka poszłam na górę do łazienki.
Umyłam ząbki, zrobiłam makijaż, włosy związałam w wysokiego kucyka i ubrałam
się w to:
(było gorąco jak to w Hiszpanii)
Wyszłam z łazienki i zeszłam do salonu gdzie siedział
Nialluś:
N. Wow.
M. Co..?
N. Jak ty pięknie wyglądasz..!
M. Dzięki..
Pocałowałam Niallusia .
M. Co dziś robimy..?
N. Idziemy zwiedzać..
M. Ok.
Zebraliśmy się zamknęliśmy dom i wyszliśmy. Niall zamówił
taksówkę która miała nas zawieść do
Barcelony. Po 20 min. byliśmy w centrum Barcelony. Ale tam pięknie. Chodziliśmy
koło fontanny i wielu innych miejsc … :D Naprawdę po 4 h chodzenia strasznie
bolały mnie nogi. Usiedliśmy z Niallkiem na ławce a potem poszliśmy na lody
(bez skojarzeń). Gdy już zjedliśmy była 17.30. Wróciliśmy do domu taksówką i w
domu byliśmy o 17.50. Byłam strasznie zmęczona.
Siadłam sobie w salonie z Niallkiem. Oglądaliśmy TV. Zadzwonił Niallowi
telefon. Po skończonej rozmowie Nialla.
M. Kto to dzwonił..?
N. Kolega on mieszka w Hiszpanii pytał się czy może
przyjechać zobaczyć się z nami.. Może..?
M. No jasne..
N. Dobra to zadzwonię do niego..!
M. Ok.
Kiedy Niall skończył rozmawiać powiedział ż przyjadą o
18.30. Postanowiliśmy zrobić grilla. Po 30 min. grill był już rozpalony a
kolego Nialla przyjechał..ze swoją dziewczyną.
(B-Ben<kolega Nialluśka>, Z-Zuzia <dziewczyna
kolegi Nialla>)
M i N. Hej
B i Z. Cześć..
N. Wchodźcie.
Wyszliśmy na taras gdzie stał grill. Ja z Zuzią gadałyśmy a
Niallek i Ben robili coś tam przy grillu. Po jedzeniu i gadaniu siedzieliśmy w
basenie. Wyszliśmy z basenu i ja przyniosłam dla wszystkich Jętrzniki.
Spojrzałam na zegarek i była 24.30.
B. Dobra może my już będziemy się zbierać.
M. Nie może zostaniecie u nas..?
B. Nie chcemy wam
przeszkadzać.
M. No co wy. Jest jeszcze jedna wolna sypialnia..
B. Naprawdę..?
M. Tak.
B. Dzięki.
Uśmiechnęłam się do nich i ja i Niall poszliśmy zobaczyć czy
wszystko jest w sypialni.
N. Czego mnie nie uprzedziłaś.>?
M. Ale co.>?
N. No że żeby zostali..
M. No ale to twój kumpel, chyba może zostać.
N. No tak.
M. No przepraszam..
N. No dobra. Kocham cię…
M. Ja ciebie też..
Wyszliśmy z sypialni i Ben i Zuzia poszli się położyć ja i
Niallek też.
Leżąc w łóżku:
N. Podoba ci się tu..?
M. No. Nawet bardzo.
N. Cieszę się.
M. Niall. Może byśmy zadzwonili jutro do chłopaków..?
N. No to dziwne że jeszcze oni nie dzwonili..
M. Ja nie wiem czy oni nie dzwonili.
N. Zobaczę.
Niall wziął telefon a tam 27 nie odebranych połączeń od
chłopaków.
M. Dobra jutro zadzwonimy.
N. Noo.
Po tej rozmowie poszliśmy spać.
Mam nadzieję że wam się podobał ten rozdział. Pozdrawiam
wszystkich czytelników..!
Świetny!!!!
OdpowiedzUsuń