sobota, 11 maja 2013

34.



Obudziłam się o 9.57. Dziwnie było mi gdy nie słyszałam wstając:
   „Jak się spało kotku..?”
Nie chciało mi się wstawać, ale jestem u Juli więc muszę się ogarnąć i….. tak naprawdę to nie wiem co bo nie mam klucza do domu. Drugi jest u chłopaków (1D) w domu. A jakoś nie mam ochoty tam iść. No ale wstałam i poszłam do łazienki. Umyłam włosy, ząbiki, zmyłam wczorajszy makijaż i zrobiłam nowy, włosy związałam w wysokiego kucyka, ubrałam się w to:
 
(w Londynie było zimno)
Wyszłam z łazienki  i zeszłam do kuchni gdzie była Jula.
M. Cześć.
J. No hej. Powiesz mi co się stało..?
M. A muszę teraz..?
J. No nie ale mi powiesz..?
M. Tak.
J. No to dobrze.
M. Dzięki że mogłam u ciebie spać.
J. Spoko. Przychodź kiedy chcesz.
M. <uśmiechnęłam się>
J. A czego nie mogłaś spać u siebie../?
M. Bo nie mam kluczy do domu.
J. A gdzie są.>?
M. W Hiszpanii.
J. Zapomnieliście o nich..?
M. Jaa..
J. Jak to ty..?
M. No Niall został tam ze swoją nową dziewczyną.
J. Co..???
M. No to co powiedziałam.
J. On cię zdradził.?
M. Całował się z nią u nas w kuchni.
J. ..?
M. No tak.
J. Debil z niego że tak zrobił.
M. Ja bym powiedziała coś więcej (o nim).
Po tej rozmowie znowu zaczęło robić mi się  smutno. Zjadałam śniadanie i postanowiłam pojechać do chłopaków po te klucze do mojego domu. Zadzwoniłam po taksówkę i po 30min. byłam pod domen 1D. Miałam nadzieję że Nialla nie będzie jeszcze w domu. Podeszłam do drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem.  Otworzył mi Liam.
L. Maja cześć.
M. Cześć. Mogę wejść po klucze do mojego domu..?
L. No jasne a gdzie Niall..?
M. W Hiszpanii ….
L. Coo..?
M. Jejku w Hiszpanii.  Mogę te klucze..?
L. No tak. Ale co się stało.>?
M. Sam się go zapytaj.
Weszłam do domu chłopaków i poszłam na górę do pokoju Nialla bo tam zostawiłam klucze. Leżały one na stoliku obok zdjęcia mojego i Nialla. Popatrzyłam się chwilę na nie i usiadłam na łóżku (Nialla)
Nie chciało mi się wierzyć że to koniec. Kiedyś Niall obiecał mi że już nigdy mnie nie zdradzi. Zawiodłam się… Ale postanowiłam się pozbierać. Wzięłam te klucze i wyszłam z pokoju. Wychodząc usłyszałam głos Nialla. Nie wiedziałam co mu powiem. Pewnie nic. Zeszłam na dół a tam stał Niall i ta Zuza.
N. Maja..? Zaczekaj, to nie tak jak myślisz.
M. Wiesz co jesteś największym *****, **** na świecie.
N. Zaczekaj.
M. Nie zostaw mnie już nigdy nie chcę cię widzieć.
Wybiegłam z domu chłopaków, Niall biegł za mną. Taksówka czekała na mnie pod domek chłopaków więc szybko do niej wsiałam i odjechałam. Zaczęłam płakać. Nie chciałam z nikim się widzieć. To było okropne uczucie. Przecież ja go kocham. Ale nie mogę mu wybaczyć kolejny raz żebym znowu przechodziła takie coś…!!!!  Chciałam się uspokoić powiedziałam taksówkarzowi żeby zawiózł mnie do stajni  (chciałam pojeździć). Wyprowadziłam konia wsiadłam i pojechałam do lasu. Nie wiedziałam co mam zrobić. Bez niego (Nialla) moje życie nie ma takiego sensu. Nagle wybiegło przed konia jakieś zwierzę. On się spłoszył a ja spadłam… Przestałam czuć ból związany z Niallem………….

Proszę o komentarze. :D


2 komentarze: