Dziś obudziły mnie promienie słońca.Była 12.30.Głowa mnie
tak nawalała, że myślałam że zaraz wybuchnie.Niall już nie spał:
N.Cześć kochanie..!
M.Cześć.!
N.Jak tam..?
M.Głowa mnie boli..!
N.Moja biedulka..!-pocałował mnie w czoło
M.Można by wstać, ale mi się nie chce..!
N.Mi też.
M.Co będziemy dziś robić..?
N.Trzeźwieć..!
M.A poza tym..?
N.Moze pójdziemy do lasu..?
M.Ale propozycja..! Chcesz mnie zgwałcić.?
N.Oj weź jesteś dziwna..!
M.Wiem..!
N.Nie ale serio się pytam..!
M.No to może pojedziemy nad ten wodospad..?
N.No dobra..!
M.No to ja idę się ubierać..!
N.Nie….-złapał mnie i zaczął całowac
M.Weź się uspokuj, daj mi wtać ty warjacie..!
N.Nie.
M.Zostaw mnie.!
N.Nie..!
M.Ty chyba naprawdę chcesz mnie zgwałcić…!
N.No..!
M.OJ….ale z cibie głupek.!
Jakoś zdołałam uciec od tego „gwałciciela”…No i poszłam do
łazienki: umyłam zęby,włosy zostawiłam rozpuszczone,zrobiłam lekki make-up i
ubrałam się w to:
Kiedy wyszłam z łazienki usłyszlam od Niallerka:
N.Uuuu…
M.Co..?
N.Moja Superwomen..!
M.Oj weź..-pocałowałam go.
Poszłam do kuchni gdzie siedzieli chłopcy:
M.Hejka chłopaki..!
1D.Hejka..!
Liam.Superman..a czego nie batman..?
M.Nie wiem…następnym razem założę coś z
batmanem..!-pocieszyłam Liasia
Liam.Dzięki..!
Z.No dobra to co dziś robimy..?
M.Ja z Niallerkiem jadę do tego wodospadu..Jedziecie z
nami..?
Lou.Oooo…jakie to słodziaśne….”Niallerek”
H.Fajnie..?
Lou.To takie słodziaśne..!
H.Dobra nie ważne..!
Z.Możemy pojechać i tak nam się nudzi..!
M.Fajnie.!
Niall właśnie zszedł do kuchni i usiadł koło mnie.
N.Co tam pijaki..?
Z.Nic.
M.Jadą z nami do tego wodospadu..
N.Spoko.
M.Pojedźmy rowerami..!
Liam.Spoko.Ale będzie fajnie..!-zaczal się wygłupiać
Lou.Aha../?
M.No dobra to za 20 min..?
1D.Ok.
Po ustalonych 20 min. wszyscy byli gotowi wzieliśmy rowery i
pojechalismy.Po godzinie jazdy byliśmy na tej łące (na której mieliśmy
piknik).Tam była wysoka trawwa więc do wodospadu prowadziliśmy rowery.Gdy
byliśmy na miejscu rozłożyłam koce z dziewczynami (El,Dan, i Per).Usidłyśmy bo
nie chciało nam się kompać.Chłopaki oczywiście wskoczyli od razu do wody.Po
20min. lezenia na kocu znudziło nam się to.Więc wskoczyłyśmy do wody.Kompalismy
się i kompaliśmy i tak cały czas.Po 30min. postanowiłam podejść bliżej tego
spadku (gdzie spływa z góry wodospad).Podeszłam tam i……
….Myślałam że tam jest jakaś skała czy coś a tam pyła
jaskinia.Pomyslałam sobię „O kur*a co to jest”, zawołałam chłopaków i
dziewczyny.Bliśmy strasznie ciekawi co tam jest.Więc :
N.Wchodzimy..?
M.No jasne ale kto pierwszy..?
Z.Może ty Harry..?
H.Spoko.!
No i Harold powili zbliżał się ku wody gdzie
spływała.Podchodził i nagle zniknął.
N.K****a gdzie on jest..?
M.Nie wiem może chodźmy do niego..?
H.Jestem tu dochodził głos Hazzy z wodospadu(ale dziwnie to
brzmi).
No i tam po kolei wchodziliśmy do wodospadu (jak normalnie w
bajce).Jejku tambyło….niesamowicie, nie da się tego opisać..!
Wygladało to mniej więcej tak:
To była największa przygoda jaką kiedy kolwiek
przeżyłam.Poszlismy w głąb jaskini (było tam zadziwiająco jasno).
D.Jak tu jest pięknie..!
E.No i trochę strasznie..!
M.Ale…to niesamowite.!
N.Nie wiedziałem że takie rzeczy mogą tu być..!
Z.Chyba nikt o tym nie wie..!
Szliśmy cały czas po długim korytarzu w jakskini.Wszędzie ze
ścian wypływała woda.Doszliśmy do końca korytarza.Były dwie drogi: w prawo i w
lewo.
Lou.Ej..gdzie idziemy..?
H.Nie wiem.
M.Oj chodźmy w prawo..!
W.Ok
No i poszliśmy w prawo po 30min. poruszania się do przodu
doszlismy do końca tej drogi znajdowało się tam tysiące skał…!Było cudownie,
byliśmy zmęczeni więc postanowiliśmy zrobić sobię postuj.!Usiedliśmy i
zaczelismy rozmawiać:
P.Historia normalnie jak z bajki..!
M.No…jest cudownie..!
E.Ale dziwne że nikt tego nie odkrył..!
W.No…
Zaczęło robić się coraz ciemniej i zimniej.
Z.Ej chyba jest już późno..!
M.No może już wracajmy.!
No i wstaliśmy i szlismy korytarzem.Po jakiejś godzinie
byliśmy przy „wyjściu”..Mieliśmy problem.. „Jak z tond wyjść..?”
No ale po paru minutach kombinowania w końcu wyszliśmy (po
kamieniu).Na dworze było już ciemno a my przyjechaliśmy rowerami…!No ale po
wyjściu siedliśmy na rowery i wracaliśmy do domu.Była 23.30, jak
wyjeżdżaliśmy.Gdy wróciliśmy do domu była 00.30.Myślałam że zaraz umrę..!
Kiedy tylko weszliśmy do domu poszliśmy z Niallem do
niego.”Walnelismy się” na łóżko i poszliśmy spać.
Mam nadzieję ze wam się podobał..!