NASTĘPNEGO DNIA….
Obudziłam się w szpitalu. Przy łóżku siedział Niall.
N. Jak się czujesz..?
M. Głowa mnie boli. Co się stało..?
N. Spadłaś z konia.
M. Co ty tu robisz..?
N. Jula do mnie zadzwoniła że jesteś w szpitalu, martwiłem
się więc przyjechałem.
M. Nie jesteś ze swoją dziewczyną..?
N. Jestem.
M. Ja już nie jestem twoją dziewczyną.
N. Przepraszam.
M. Nie. Nie przepraszaj. WYJDŹ..!
N. Jak chcesz. Będę czekał przed drzwiami.
Niall sobie poszedł, a do Sali weszła Jula.
J. Jak tam..?
M. Dlaczego po niego zadzwoniłaś..?
J. Bo on cię kocha i ty go też.
M. On mnie nie.
J. Tak.
M. Nie.
J. Przestań.
M. Wiesz przyjechał z tą Zuzą do Londynu. Kocha mnie..?
J. Serio.>?
M. Nie tak sobie żartuje.
J. Nie wiedziałam.
M. Wiem. Jak ja się u znalazłam..?
J. Właściciel stajni cię znalazł i zadzwonił po karetkę.
M. Yhym.
J. Chcesz pić czy coś..?
M. Nie dzięki.
Jula wyszła bo lekarz wszedł do sali. Zbadał mnie i wszystko
było dobrze, będę mogła jeszcze dzisiaj wyjść. Kiedy lekarz wyszedł Jula
weszła.
J. No i co kiedy wychodzisz.?
M. Dzisiaj.
J. O to fajnie.
M. Noo..
J. Przepraszam ale ja muszę iść do pracy. Niall ci pomoże.
M. No dobra.
Jula sobie poszła a Niall wszedł do mnie.
N. Coś ci pomóc..?
M. Nie.
N. Proszę daj mi wyjaśnić.
M. Nie musisz nic wyjaśniać. I tak nie będziemy razem.
N. Dlaczego..?
M. Bo nigdy ci nie zaufam… Możemy już iść..?
N. Tak..-powiedział smutny
Ubrałam się i umyłam a potem wyszliśmy.Strasznie mi było
patrzeć jak jest smutny ale jak pomyślałam jaka ja jestem smutna, to już nie
było mi go szkoda.
Niall zawiózł mnie do domu. Zaprowadził mnie do drzwi.
N. Maja….
M. Pa Niall.
Zamknęłam drzwi, a Niall poszedł do samochodu. Bolała mnie głowa więc wzięłam tabletkę i poszłam do swojego pokoju położyć się.
Zasnęłam, ale po jakiejś godzinie wstałam. Była 16.58. Głowa już mnie tak nie
bolała , włączyłam TV. Tam leciał wywiad z 1D. Pytali się Nialla jak było Hiszpanii. On odpowiedział że stracił to co
było dla niego najważniejsze w życiu. Wtedy pomyślałam że ja też straciłam to
co było najważniejsze. Zaczęłam płakać. Wtedy zdzwonił dzwonek do drzwi.
Wstałam i otworzyłam była to Jula. Weszła do domu i poszłyśmy do mojego pokoju.
J. Jak się czujesz..?
M. Smutno..
J. Nie martw się Niall nie był ciebie warty..
M. Wychodzi na to że nikt nie był mnie warty bo wszyscy mnie
zdradzali…
J. Może tak było, ale w końcu znajdziesz kogoś kto będzie
ciebie warty..
M. Może powinna przerzucić na dziewczyny..?!
J. Weź nie jesteś lesbą..
M. Ale ty byś mnie tak nie zraniła prawda..?
J. Weź tak nie mów..
Umówiłabyś się ze mną..?
M. Gdybym była chłopakiem to tak.
J. No widzisz ale nie jesteś..
M. No co ty.. Myślała że jestem.
J. Oj skończmy tą głupią rozmowę.
M. Dobra.
J. Może ja już pójdę bo późno.
M. No dobra.
Była 20.45. Jula sobie poszła, a ja poszłam do łazienki umyłam
się przebrałam w piżamę i poszłam się położyć. Płakałam jeszcze ale w końcu
zasnęłam..
Mam nadzieję że wam się podobało..
Pozdro dla Werki W. …
ŚWIETNY,ŚWIETNY,ŚWIETNY.......!!!!!!!
OdpowiedzUsuńDzięki za pozdrowienia ty złodzieju!!! :D
...?
Usuń