Jestem Maja i od 3 dni mieszkam w cudownym
Londynie.Przyjechałam tu aby się uczyć lecz też żeby zwiedzić trochę
świata.Kocham zepół One Direction.
Dziś pierwszy dzień do szkoły.Wstałam o 6.30 (do szkoły mam
na 8.00),poszłam do kuchni zrobić sobię jeść (zjadłam 2 kanapki,napiłam się
herbatki :D)poszłam do łazienki umyć się umalować i ogólnie
ogarnąć..Postanowiłam się ubrać w to: 
Mam świadomość tego że to nie są jakieś specjalne ciuchy typu
„lalka barbie” ale ja po prostu lubię tak :D
Gdy weszłam do szkoły było tam dużo „grupek” to znaczy nie
wszyscy się ze sobą kolegowali..
Zobaczyła dziewczynę siedzącą samą, była ubrana podobnie do
mojego stylu.Podeszłam do niej i zagadałam: (M=Maja, J=Julia)
M.Cześć!
J.Hej!
M.Jak się nazywasz?? Ja jestem Majka.
J.Jestem Jula.Jesteś nowa?/
M.Tak.
J.No to witaj w naszej szkole! :D
M.Dzięki.Cieszę się że właśnie do tej szkoły chodzę.
J.Ja bym się tak nie cieszyła..
Drryyynn!!! (zadzwonił dzwonek)
Jula poszła na lekcje.Zastanawiałam się dlaczego powiedziała
żebym się tak nie cieszyła..Ciekawe co miała na myśli?!
Ale po kilku sekunach zaczełam szukać Sali w której mam
pierwzą lekcje..Chodziłam po całej szkole i nie mogłam znaleść Sali nr.405..Gdy
biegłam po korytarzu wpadłam na kogoś, podniosłam oczy do góry żeby przekonać
się na kogo wpadłam i zobaczyła……Nialla Horana! ♥♥♥♥♥♥
Byłam w
wielkim szoku przecież ja go kocham!Ale jakby nigdy nic zagadał do mnie:
(M=Maja,N=Niall)
N.Przepraszam!
M.Nie to ja
przepraszam przecież to ja na cb wpadłam.
N.Nic się nie
stało..Jak się nazywasz..?
M.Jaa,ja..Maja J
N.Ja jestem Niall.
M.Wiem..przecież
jesteś w zepole One direction!
N.No każdy mnie z
tym kojarzy..
M.Trudno by Cię nie
poznać.
N.Nie możesz
znaleść swojej Sali??
M.Tak.
N.Agdzie masz
lekcje??
M.W sali 405.
N.Ja też.To chodź
ze mną.
M.Dzięki! To
chodżmy.
Doszliśmy do Sali,
usiadłam koło Juli i lekcje jakoś minęły. J
Niestety nie
spotkałam już dziś Nialla. LKiedy wracałam do mojego domu, (idąc) poczółam na moim ramieniu czyjś
dotyk.Odwróciłam się a tam stał Niall
Horan.
(M=Maja,N=Niall)
N.Cześc! Znowu się
spotykamy.(uśmiechnął się słodziutko)
M.Hej!
(uśmiechnęłam się…głupio)
N.Gdzie mieszkasz
może Cię odprowadę??
M.Mieszkam (podałam
mu adres)
N….Wiesz ja
mieszkam obok Ciebię.
M.Serio??
N.Tak.Więc możemy
razem iść do naszych domów. J
M.Pewnie.
Przez całą drogę
rozmawaliśmy.. (właściwie to o niczym).Przy moim domu porzegnaliśmy się i każdy
Przez cały dzień
(od śniadania) nie jadłam.Więc zrobiłam sobię kolację (3 tosy i
herbatę).Poszłam się umyć ubrałam się w piżamkę i poszłam spać..
To jest pierwszy
rozdział może trochę ..nudny może dziwny.Ale to dopiero począek.Mam nadzieję że
Wam się podobał.. :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz