Dziś obudziłam się o 9.00.Zaczęły się ferie świąteczne.
N.Cześć kochanie../!
M.Hej..
N.Jak się spało..?
M.Dobrze a tobię..?
N.Też bo…
M.Bo…?!
N.Bo byłaś kołomnie../!
M.Och…jakie to słodkie-powiedziałam ironicznie
N.No wiem staram się żebyś mnie nie rzuciła../!
M.Oj weś..-pocałowałam go w usta.
N.No dobra….
M.Co no dobra../?
N.Ja pierwszy idę do łazienki..
No i zaczelismy się ścigać do łazienki ….ZNOWU/!!.No ale jak
Niall już wyszedł i poszedł do kuchni to ja wreszcie weszłam do łazienki.Umyłam
ząbki,uczesałam sobię własy w warkoczyka na bok,zrobiłam lekki makijaż(ne lubię
zbyt dużego) i ubrałam się w to:
(czapkę tą z daszkiem).
Zeszłam na dół i usłyszałam chórem:
„Wow jak ty pięknie wyglądasz”
M.Dzięki ale nie przesadzajcie../!
N.Wyglądasz niesamowicie..!
M.No dobra ,dobra nie podlizuj się…
Niall położył na stole śniadanko i zaczęliśmy jeść.Ja
zjadłam 3 kanapki a Niallek 7.Gdy zjedliśmy poszliśmy do pokoju Nialla usiadłam
na łóżku i zapytałam się:
M.No to co dziś robimy..?
N.Nie wiem może ty coś wymyślisz../!?
M.Ja też nie wiem..
N.No to może..(poruszył brwiami i podszedł do mnie)
M.No dobra…
No i zaczeliśmy (sami wiecie co) ale zadzwonił mi
telefon…..usłyszałam piosenkę „More Than This”
**Rozmowa**
M.Halo.
R.No cześć córciu ..!-powiedziała mama
M.Hej, co tam u
was./?
R.Nic ciekawego a u ciebię../?
M.Też..
R.Dzwonię żeby się zapytać czy nie przylecielibyście z
Niallem do nas na Wielkanoc../?
M.Jak Niall się zgodzi to przylecimy …chciałabym zobaczyć co
tam w Polsce.. J
R.No to zadzwoń jutro czy tam za dwa dni jak już będziecie
wiedzieli dobrze../?
M.No jasne to do usłyszenia. Kocham was..
R.My ciebie też paa córeczko
**Koniec rozmowy**
Gdy skończyłam rozmawiać :
N.Kto dzwonił..?
M.Mama..
N.A na co mam się zgodzić..?
M.Aaaa….
N.Ej….powiedz.!
M.No dobra..No bo rodzice pytali się czy nie przylecimy do
nich na Wielkanoc, i powiedziałam że jak się zgodzisz to przylecimy….Więc
zgadzasz się../?
N.No pewnie że tak zawsze chciałem polecieć do polski…
Rzucił się na mnie i zaczął całować i w tym czasie wszedł
Liam…
L.Z czego się tak cieszycie../?
N.Polecę do polski..!
N.Polecę do polski..!
L.Jak to..?
N.Normalnie…pojadę na lotnisko, kupię bilet,wpakują mi
wszystkie rzeczy do samolotu,wsiądę do samolotu, i……..polecę.!
L.Hahaha..bardzo śmieszne.
N.No wiem../!
L.Ale to lecicie do twoich rodziców Maja..?
M.Tak..
L.Fajnie wam ja też chciałem polecieć do polski..
M.Wiesz możecie przylecieć na koncert../!
L.To nie jest zły pomysł..
Liam wyszedł a ja z Niallem połozyłam się na łózku:
N.Nawet nie wiesz jak się cieszę, że będę mógł poznać twoich
rodziców bardziej..!
M.Też się cieszę że ich zobaczę i wgl…
N.No dobra to kiedy lecimy..?
M.Nie wiem muszę zadzwonić do rodziców i powiedzieć im że w
ogóle przylecimy..!
N.Dora..a teraz co porobimy..??
M.Może pójdziemy na miasto..?
N..Dobra..
Zebraliśmy się z Niallem i poszliśmy w stronę miasta.Po 20min. Byliśmy na miejscu.
N.No to gdzie najpierw idziemy…?
M.Chodź tam (pokazałam na sklep)
Weszliśmy do sklepu a potem do innego i innego i jeszcze
innego i tak dalej i tak dalej..Po 3 godzinach w centrum handlowy poszliśmy do
mnie do domu.Kupiłam sobię tyle rzeczy i Niallowi kupiłam ze 3 bluzki.Ja
kupiłam sobię chyba ze 100 tych rzeczy ale były one naprawdę
ładne..!.Postanowiłam zadzwonić do rodziców Niall oglądał TV a ja poszłam do
pokoju i zadzwoniła.Opowiedzialam rodzicom co i jak i poszłam do Nialla na
kanape.
N.No i co na to twoi rodzice..?
M.Wiesz sami chcieli żebyśmy przyjechali..więc się cieszą..!
N.No to ja też się cieszę.
Pytulilam się do ukochanego on pocałował mnie w czoło i
nawet nie wiem kiedy zasnęłam..
**2 godziny później**
Obudziłam się w moim łóżku Nialla niebyło .Spojrzałam na
zegarek i była 00.30.Nie zdziwiłam się że Niallek zaniósł mnie do pokoju ale że
nie został.No ale byłam tak zmęczona więc zamknęłam oczy i poszłam spać..!
Trochę bez sensu ale..mam nadzieję że się podobał…!!
Jest on dla wszystkich którzy to czytają../! (sorki za
błędy)
Fajny rozdział mam nadzieje o dedykacjęę . Natu . B
OdpowiedzUsuń