sobota, 23 marca 2013

22



Obudziłam się w objęciach mojego misiaczka.Była godzina 11.30.
M.Cześć misiu../!
N.Hej..
M.Jak ci się spało../?
N.Dobrze.Masz bardzo wygodne łóżko..!!
M.Fajnie..
N.No to co dziś będziemy robić..?
M.Moi rodzice pewnie coś zaplanowali..
N.A może oprowadzisz mnie po mieście..?-Niall zaczął mnie całować
M.Może…-Jeszcze przez chwilę tak się całowaliśmy.
N.No to wstajemy..?
M.Tak,ale ja pierwsza idę do łazienki.
Wstałam z łóżka i pobiegłam do łazienki.Weszłam do niej umyłam ząbki,uczesałam włosy,zrobiłam lekki make-up i ubrałam się tak:
 
Było ładznie jak na początak wiosny.Wszłam z łazienki a po mnie wszedł Niallek.Ja zeszłam do kuchni zrobić nam śniadanie..Jednak wchodząc do kuchni zobaczyłam talerz z kanapeczkami na stole.Przywitałam się z rodzicami:
M.Cześć wam..
R.Cześć córeczko..jak się spało..?
M.Dobrze..
R.A gdzie Niall.?
M.Szykuje się..Co na dziś zaplanowaliscie..?
R.Może pójdzimy na rynek pokarzesz wszystko Niallowi..?
M.Dobrze…ucieszy się.
W tym czasie Niall wszedł do kuchni.
N.Dzieńdobry.
R.Cześć Niall..
M.Dziś pójdziemy na rynek to wszystko ci pokarzę..-powiedziałam zwracając się do ukochanego .
N.Fajnie..-powiedział z bananem na  twarzy.
Niall również zjadł śniadanko i wyszliśmy z domu.Mieszkaliśmy niedaleko centrum więc po 5min. byliśmy na miejscu.Chodziłam z Niallem za rękę po całym rynku.Wszystko bardzo mu się podobało.Rozgladał się na wszyskie boki jak małe dziecko(w dobrym znaczeniu).
N.Ale pięknie w tym Krakowie..Dziękuję ci że mnie ze sobą zabrałaś..!-Niall przytulił mnie do siebie i pocałował.
M.Cieszę się że ci się podoba..mój ty misiaku- pocałowałam Niallerk
Chodziliśmy,zwiedzaliśmy przez  5 godzin.Już byłam zmęczona a Niall jeszcze chciał zobaczyć więcej miasta.Po 6 godzinach wróciliśmy do domu.Była18.30.Gdy weszliśmy do domu w salonie siedzieli moi rodzice, usiedlismy koło nich.
R.Jak ci się podoba Kraków Niall..?
N.Bardzo, nie mogę tego opisać..!
R.Cieszymy się..
Niall uśmiechnął sę tak słodziutko.Przez jakieś 30min. rozmawialismy z moimi rodzicami po tym czasie poszliśmy do mojego pokoju.
N.Moze przejdziemy się gdzieś..?
M.Już mi się nie chce..moze poróbmy coś w domu../?
N.No dobra a co..?
M.Mam gitarę może coś napiszemy..?
N.Dobra, ale przecież pograć możemy w Londynie a tu jesteśmy tylko tydzień..
M.Nie martw się zdążysz wszystko zobaczyć misiaku…-zaczęłam go  całować.
N.No dobra to gdzie masz tą gitarę..??
Poszłam do drugiego pokoju i wzięłam gitarkę.Przez 2 godziny napisaliśmy piosenkę brzmiała ona tak:

Gdy skończyliśmy była 21.00.Dzisiejszy dzień przynajmnniej dla mnie był męczący.
M.Moze ja pójdę się umyć i pooglądamy sobię tv bo jestem zmeczona..?
N.Dobra.
Poszłam do łazienki umyłam się przebrałam się w piżamkę i wróciłam do Niallerka.Położyłam się a
on poszedł do łazienki.Wrócił i połozył się przyulając mnie do siebię.Ogladaliśmy jakiś film do
23.30.Kiedy się skończył wyłączyłam telewizor i od razu zasnęłam.

Strasznie krótki ten rozdział ale nad następnym bardziej się postaram..
Pozdrawiam..! (wszystkich)

2 komentarze:

  1. pokarzę- pokarać
    pokażę- pokarać
    A tak btw to rozdział fajny.~ Sz. M. na tropie ortografii

    OdpowiedzUsuń