niedziela, 10 marca 2013

15 (ciąg dalszy)



Gdy wyszłam z domu zobaczyłam……..
***
……Nialla z gitarą stojącego na ulicy przed moim domem.Podeszłam do niego i zapytałam:
M.Co ty robisz…? (Ludzie przechodzący koło mojego domu patrzyli się dziwnie na nas)
N.Chcę pokazać wszystkim jak bardzo cię kocham..!
M.Przestań..!
N.Nie…
Zaczął śpiewać  (wiem że tu nie całe Niall spiewa ale jak można się domyślić to Mai śpiewał całe):

Usiadł sobię na ławce a ja koło niego.Gdy skończył zapytał się:
N.Podobało ci się..?
(Pocałowałam go)
M.Do były najlepsze przeprosiny na świecie..!
N.Czyli mi wybaczasz..?
M.Tak..!
Zaczęłam go całować.Wziął mnie na ręce (było mu chyba ciężko bo niósł mnie i gitarę).Przez cały czas go całowałam wniósł mnie  do domu zostawił gitarę przy wejściu i poszedł ze mną do pokoju.
N.Chcesz tego..? (zapytał się Niallek mnie ze względu na to że wcześcniej mu odmówiłam)
M.Tak…
No i można się domyślić co było dalej.Jutro nie musimy iść do szkoły (bo jest sobota) to Niall mógł zostać na noc.Gdy zaczeliśmy była godzina 22.30.Więc jak skończyliśmy to już nic się nie działo tylko poszliśmy spać..
****Następnego dnia****
 Gdy otworzyłam oczy była godzina 10.00.Niall jeszcze spał więc chciałam wstać i zrobić nam śniadanko, ale Niall złapał mnie za biodra  i pociągną na łózko:
N.Gdzie mi uciekasz kochanie..?!
M.Nigdzie chciałam zrobić nam śniadanko..
N.No ale zaczekaj jeszcze (zaczął mnie całować)
M.No ale tylko chwilkę…
Całowaliśmy się jeszcze trochę i ja wstałam zrobić to śniadanie.Zrobiłam 11 kanapek (Niall zjadł 7 a ja jak ktoś nie umie liczyć to 4).Poszłam do łazienki (umyłam ząbki,zrobiłam małe malu malu,uczesałam włoski w koczka i ubrałam się w )to:
 
(ale zielonkawo)
Weszłam do pokoju:
N.Wow…pięknie wyglądasz ale…
M.Ale../?
N.Strasznie zielono..!
M.Przecież lubisz zielony..!?
N.No tak i tobie wyjątkowo w nim dotwarzy.
M.Dziękuję..(podeszłam do niego i pocałowałam)
N.No to co dziś robimy moja „żabko” (ze wzgędu na strój dla mało domyślnych)
M.Nie wiem..!
N.Może pójdziemy do mnie i coś z chłopakami porobimy..?
M.Spoko..
Niall się ubrał i umył.Wziął gitarę i wyszliśmy.Gdy doszliśmy do domu chłopaków zobaczyliśmy tłum Directionerek.Niall zaproponował abysmy weszli tylnym wejściem.Gdy byliśmy już w domu, zobaczyliśmy chłopaków siedzących na kanapie.
M.Hej co robicie..?
1D.Nie możemy wyjść…
M.Aaa..przez directionerki..?
1D.Tak…
N.No nam też się właściwie nudzi to może obejżymy coś..?
1D.Spoko..
Lou zaproponował horror (myslałam że będzie taki jak ostatnio ogladaliśmy, czyli nudny ale taki nie był)
Gdy Harry włączył film zaczęło robić się strasznie (jeszcze Zayn zgasił świiatło).Przytuliłam się do Nialla i ogladałam.Po jakiśch 3 godzinach film się skończył trochę się bałam ale Malik zapalił światło to od razu zrobiło się inaczej..Była 21.30.Chłopaki postanowili zrobić dla mnie i dla nich kolacyjkę (ale oni są mili).Chłopaki zrobili tosty zjedliśmy pyszną kolacyjkę i ja z Niallem poszłam do jego pokoju.Miałam u niego piżamkę więc poszłam do łazienki umyć się itp. Itd..Następnie Niall poszedł do łazienki.Wyszedł i położył się kołomnie.Było ciemno (23.30), po tym horrorze bałam się.
M.Niall, śpisz..?
N.Tak ale co się stało..?
M.No bo….ja się boje po tym filmie.
N.No to chodź do mnie.!
Przytuliłam się do Nialleczka i jakoś zasnęłam.

Mam nadzieję że wam się podobało..!
Pozdro dla Dziku…!

2 komentarze: