piątek, 22 marca 2013

20.



Obudziłam się o  11.30.Niall jeszcze spał(nie dziwne wczoraj tak się nachlał że szkoda gadać..).Chciałam wstać ale Niall złapał  mnie za biodra i położył koło siebie..
N.Gdzie się wybierasz misiu..?
M.Do łazienki ty „pijaku”…!-powiedziałam zartobliwie
N.Nie idź maluchu…..jeszcze trochę zostań..
M.No dobra ale dlaczego „maluchu”../?
N.Bo jesteś tak słodziutka,tak drobna i wgl…
M.Kocham cię../!
N.Ja ciebię też../!
M.Dzisiaj trzeba by się spakować..!
N.Nooo…..to po południu..?
M.Okej..ja teraz idę do łazienki.
N.Spoko a ja pójdę zrobić nam śniadanie.
Poszłam do łazienki wzięłam prysznic,umylam sobię włosy,zęby zrobiłam lekki mak-up, i postanowiłam ubrać się w to:
 
(pogoda była wprost cudowna),(znowu inny styl J)
Wyszłam z łazienki i zeszłam   do kuchni.
1D.Jejku z każdym dniem piękniejsza..!
M.Oj Weście wcale nie..!!
N.Oni mają racje misiu..(Niall podszedł do mnie i pocałował)
M.No dobra….a gdzie moje śniadanko..?
N.Tutaj- mój ukochany podał mi kanapeczki z nutellą…
M.Dziękuję..!
Zjadłam pyszne kanapeczki i zapytałam się Nialla:
M.No to co idziemy się pakować.?
N.A może jeszcze coś porobimy..?
M.Dobrze ale co../?
N.Możemy pójść na piknik..Jeśli chcesz..!
M.Jak fajnie tak dawno nie byłam na pikniku…a chłopaki też mogą iść..?
N.No jasne..
Poszłam do salonu gdzie siedzieli chłopcy:
M.Chcecie iść z nami na piknik..?
1D.No jasne..!
Zabraliśmy wszystko (do koszyka włożyliśmy dużo kanapek jakieś picie itp. Itd.)
Ale nie wiedziałam gdzie jedziemy na ten piknik..chłopaki powiedzieli że to niespodzianka..!
Po półgodzinnej jeździe dojechaliśmy na pięnką łąkę koło lasu…Naprawdę nie było tam nic a jednocześnie wszystko..! Wybrałam miejsce i rozłożyłam z Niallem kocyk.Usiedziliśmy wszyscy i popatrzyliśmy się w niebo..
Lou.No to co teraz robimy..?
Z.Może przejdziemy się po okolicy../?-zaproponował Malik
M.Fajny pomysł…może znajdziemy coś fajnego../!?
Wstaliśmy i zostawiliśmy rzeczy bo było tam tak pusto że raczej nikt nam ich nie ukradnie..Weszliśmy do lasu i Harry zobaczył jakąś dróżkę(była wąska i malutka)..Zaproponował zobaczenie do czego ona prowadzi..Więc idąc gęsiego z przewodnikiem Haroldem doszliśmy do…….Wodospadu..:
 
Dziwne było to  że nie było tam tysiąca ludzi, był to naprawdę piękny widok..!
N.Wow..jak to pięknie.!
M.No nigdy nie widziałam takie czegoś…
H.No to na bombe..
Liam.Harry zaczekaj przecież tam nie jest głęboko zabijesz się..!
H.No to na razie sprawdzę..
Hazza w ubraniach wszedł do wody (była ona lodowata)..Okazało się jednak że było tam głęboko Haroldowi woda sięgała do szyji..
Lou.No to teraz ja ..
I marchewka wskoczyła do wody..A za nim wszyscy..Zayn zobaczył jakąś linę przywiązaną do drzewa.Wyszedł z wody uwiesił się na linie i zaczął się huśtać…Puścił linę i wpadł do wody za nim poszedł Niall i tak wszyscy oprócz mnie..
Z.Maja skocz..!
M.Nie ja się boję..!
N.Misiak skocz ja cię złapię..
M.Nie..
H.No weź  Majka..
M.No dobra.
Wyszłam z wody i tak jak chłopcy wskoczyłam do wody..Po jakiśch 2 godzinach kompieli w lodowatej wodzie zaproponowałam żebyśmy wszystkie nasze rzeczy przynieśli tu..No i cali mokrzy poszliśmy po rzeczy..Po jakiśch 20min. wróciliśmy chłopaki znowu weszli do wody a ja poszłam na wzdłuż wodospadu w górę..Po 5min.byłam na samej górze widok był jeszcze cudowniejszy niż na dole..Usiadłam sobię na brzegu i moczyłam nogi..Chłopcy mnie widzieli i chcieli żebym zeskoczyłam na dół ja na to odpowiedziałam tylko:
„Po*****o was..?!”
Ale po jakiś 5min. znudziło mi się i …..skoczyłam.To było coś..No ale po jeszcze jakiejś godzinie zrobiło nam się naprawdę zimno (mieliśmy jeden rętrznik,nawet nie wiem po co go wzieliśmy ale się przydał)
Wrócilismy do samochodu i przyjechaliśmy do domu..Niall się przebrał a mi dał jakieś swoje ubrania bo ja już u niego nic nie miałam.Po przebraniu się poszliśmy do mnie do domu..
N.No to co pakujemy się..?
M.No chyba tak..!
N.Podobało ci się na „pikniku”
M.Tak nawet bardzo-pocałowałam go w usta.
Weszlismy do mnie do domu ja przebrałam się w moje ciuchy (Niall uważał że w jego ubraniach też mi było ladnie)..Ubrałam się w to:
 
(Przecież tylko Niallek mnie widział)
Wyjęłam walizkę i zaczęłam pakować różne rzeczy Niall mi pomagał..
N.Jejku po co ty tyle tego pakujesz..przecież lecimy tylko na tydzień..!
M.Nigdy do końca mnie nie zrozumiesz..!
Dokończyliśmy moje pakowanie i postanowiliśmy pójść teraz do Nialla.Wzieliśmy moją walizkę i drugą(ta druga była na kosmetyki itp.).Niall postawił walizkę(moją) w swoim pokoju,ja tam zostałam a Niallerek poszedł po swoją walizkę.Spakowaliśmy jego rzeczy.Gdy wszystko skończyliśmy była 22.30.
M.Jak my jutro wstaniemy..?
N.Moze chodźmy już spać..?
M.No to dobry pomysł..
Ja poszłam do łazienki umyłam się przebrałam w piżamkę i położyłam się..Niall wszedł po mnie a po 10min. wyszedł i położył się koło mnie.
N.Kocham cie misiu..!
M.Ja ciebię też..
No i tymi słowami zakończył się mój dzisiejszy dzień..

Mam nadzieję że podobał wam się ten rozdział..!
Pozdro dla moich koleżanek z którymi malowałam sobię włosy dzisiaj i wczoraj w szkole…Kocham was..!

3 komentarze:

  1. Też cię kocham Mleczko. Czekam na następne rozdziały.~Sz. M.

    OdpowiedzUsuń
  2. A dla mnie to już nie i mnie nie Kochasz????FOCH!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne że cie kocham nie fochaj się.../!

    OdpowiedzUsuń