Obudziły mnie promienie słońca, no i budzik.Była 6.30,
pocałowałam Nialla.
N.Już wstajemy..?
M.Tak misiu pobudka..!
N.No dobra..
Wstałam z łóżka i pokierowałam się w stronę łazienki..Umylam
sobię żeby,rozczesałam włosy i związałam sobię je w warkocza na
bok.Postanowiłam ubrać się w to:
(było ładnie ale wolałam ubrać się uniwersalnie)
Wyszłam z łazienki była wtedy 7.00.Na 8.30 mieliśmy
samolot.Niall zroił kanapki więc zjadłam chyba ze 2.Po 30min. byliśmy
gotowi.Wraz z chłopakami z 1D wyszliśmy z domu i po 15min. byliśmy na lotnisku.
1D.Bedziemy za tobą tęsknić..!
N.Ja za wami też..!
1D.Nie mówiliśmy o tobię tylko o Maji..!
M.Oooo…ja za wami też chłopcy…(przytuliłam ich do siebię)
N.No dobra chodź Maju bo się spóźnimy..
M.Dobra..Paa chłopaki..
1D.Paaa
Gdy odchodziliśmy machli do nas…Nie wiem po co takie
pożegnanie przecież jedziemy na tydzień ale i tak będę za nimi
tęskniła..Weszliśmy z Niallem do samolotu i usiedliśmy na swoich miejscach.Po
10min. wystartowaliśmy.Czekała na 3 godzinnna podróż.
N.Jak tam dobrze się czujesz..?
M.Tak,dzięki…
N.No to dobrze.-przytulił mnie do siebię.
M.Cieszę się że zobacze się z rodzicami…no i że ty ze mną
lecisz..!
N.Tez się cieszę…chyba bym nie wytrzymał gdybym miał zostać
tydzień bez ciebię..
M.Ooo…to takie słodkie.Kocham cię.-pocałowałam go
N.Ja ciebię też..
W casie lotu rozmawialismy a ja przez większość czasu
spałam.Obudził mnie Niall mówiąc:
„Misiu już
jesteśmy”
Wstałam i wysiadłam z samolotu.Odebralismy nasze rzeczy
i…….poszliśmy na parking gdzie mieli czekać na nas moi rodzice.Czekała nas
jeszcze jazda samochodem ponieważ mieszkaliśmy w Krakowie.Zobaczyłam rodziców i
pobiegłam do nich:
M.Mamo tato….Jak ja się stęskniłam..
R.My za tobą też..malutka.
N.Dzieńdobry.!-Niallek podał mojemu tacie rękę.
R.Cześć..
Po tej ekscytującej rozmowie wsiedliśmy do samochodu i
pojechaliiśmy…Po 3 godzinach jazdy byliśmy na iejscu.Byłam padnięta.Niall wziął
mnie na ręce i zaniósł do domu.Położył mnie na kanapie ponieważ rodzice nie
powiedzieli mu gdzie mam pokój.Po
jakiejś godzinie obudziłam się.Niall i moi rodzice rozmawiali.
M.O czym tak rozmawiacie…?-pocałowałam Nialla
R.O wszystkim i o niczym..!
M.Aham.Misiu może ty teraz się prześpisz..?
N.Wytrzymam..nie martw się.
M.No dobrze.
Była godzina 22.00.Zaprowadziłam Nialla do mojego
pokoiku.Miałam wielkie łóżko wygladało ono tak:
N.Aż chce mi się położyć…
M.No to się kładź..jest już późno..
Niall połozył się i zasnął.Przykryłam go (on tak słodko
wyglada ja śpi).Ja poszłam do łazieki umyć się i ubrać w pizamke.Po 20min.
prysznicu połażyłam się koło Nialla i zasnęłam.
Krótki rozdział ale mam nadzieję że wam się podobał..
Pozdrawiam wszystkich którzy czytają..
Prosze o dedyk . Fajny rozdział , czekam na next . Natu.B
OdpowiedzUsuń