niedziela, 24 marca 2013

23.



Obudziłam się o 8.05.Niall już nie spał:
M.Cześć..
N.Cześć kotku..
M.Długo już nie śpisz..?
N.Jakies 5min..
M.To czego mnie nie obudziłeś..?
N.Bo wyglądasz jeszcze słodziej jak śpisz..!
Dałam Niallowi soczystego całusa.
N.A dziś co robimy..?
M.Nie wiem..jak zejdziemy na dół to się dowiemy..
N.Ahamm
Pocałowałam Nialla i wstałam i poszłam w stronę łazienki.Weszłam do niej i : umyłam zęby,uczesałam włosy i ubrałam się w to:
 
Wyszłam z łazienki i usłyszałam od Nialla:
N.Jejku….ty z każdym dniem kotku jesteś piękniejsza..!
M.Oj weź już mi to kiedyś mówiłeś..!
N.No bo stajesz się coraz piękniejsza..!
M.Dzięki misiaczku..!
N.Miałaś jakiegoś tu chłopaka..?
M.A co..?
N.A tak się pytam i chcę się dowiedzieć czy mam tu jakąś konkuręcje..!
M.Nie masz konkuręcji ale miałam tu chłopaka..!
N.Muszę cię pilnować bo jesteś taka śliczna i jeszcze mi ktoś cię zabierze..!
M.To chyba mi może ktoś ciebię zabrać..!
N.Nie….
Przytulił mnie do siebię i po kilku minutach tulenia poszedł do łazienki a ja zeszłam na dół do kuchni..
W kuchni siedzieli moi rodzice.
M.Siemka..
R.Cześc malutka.
M.Co na dziś zaplanowaliście..?
R.Dzwoniła mama Natali….(potem się wyjaśni kto to..)
M.I co..>?
R.No i zaprosiła nas na kolację do siebie…
M.Ja nie  muszę iść i Niall też..!
N.Co ja nie musze..?-pocałował mnie i przywitał się z moimi rodzicami.
M.Nie musiasz iść na kolację..!
N.Jaką..?
M.Potem ci powiem..
R.No prosimy was,pogadajcie i powiedzcie nam czy idziecie..!
M.Dobra.
Skończyliśmy jeść i zdenerwowana wzięłam Nialla za rękę i wciągnęłam go  do mojego pokoju.Usiadłam na łóżku a Niallek obok mnie.
N.Kotku co się stało..?
M.Nie nawidzę tej Natali….
N.Ale w ogóle kto to jest..?
M.To moja kuzynka..
N.Dlaczego jej nie lubisz..?
M.Oj nie chce mi się tego opowiedać…po prostu jej nie lubię..-przytuliłam się do Niallerka.
N.Nie martw się jakoś razem to przetrwamy ale skoro twoim rodzicom tak na tym zalezy to pojedźmy..!
M.Ale to tylko dla ciebię..-pocałowałam go.
N.A ile ma lat ta twoia kuzynka..?
M.Jest w moim wieku, zawsze była ładniejsza,każdy ch…łopak ją chciał a pozatym to się ze mnie śmiała że jestem brzydka itp…NIENAWIDZĘ JEJ…Ona zawsze wszystko mi zabierała….(chodziło o chłopaka)
N.Chodź tu do mnie …
Przytuliłam się do mojego chłopaka..
N.Ale czego ty się teraz boich kotku..?
M.Tego…że…….
N.Że…/?
M.Że teraz mi zabierzę najważniejszą osobę w życiu..!
N.Kogo../?
M.Ciebię…
N.Chyba sobię żartujesz….że ja bym cię zdradził..!
M.Nie wiem…ty nie wiesz jaka ona jest..!
Niall podszedł do mnie pocałował mnie w czoło i powiedział:
   „Nie martw się…”
Po kilku minutach przytulania zeszlismy na dół gdzie siedzieli moi rodzice..
M.Pojedziemy…
R.Dziękujemy wam….zobaczysz się z ciocią i Natalią..zobaczysz będzie fajnie..!~
M.Super…będzie-powiedziałam z takim sarkazmem.
N.A na którą mamy tam być..?
R.Na 17.30..
Była wtedy 14.30.Więc postanowilismy z Niallerkiem pójść na spacerak.Chodziliśmy przez 10min. bez rozmawiania ze sobą.W końcu Niall się odezwał:
N.Jesteś zła misiu..?
M.Nie no co ty…
N.To dlaczego jesteś smutna..?
M.Oj jakoś tak..
N.Nie smutaj się proszę…
Niall wziął mnie na ręce i zaczął kręcieć się ze mną.
M.Co ty robisz…ludzie się patrza..!
N.Niech się patrzą….
M.No a co ty robisz../?
N.Próbuję cię rozweselić..
M.No to już ci się udało..
Zaczełam go całować a Niallek posadził mnie na ławce..
N.Może byśmy wrócili do domu i…
M.Ale rodzice..!
N.No tak…
M.Ale nie obrażasz się..?
N.Weź za to że twoi rodzice są w domu..?
M.No tak to trochę dziwne..
Po tej cudownej rozmowie wróciliśmy do domu.Była 16.00, więc poszłam się szykować.Weszłam do łazienki wzięłam prysznic,zrobiłam makijaż włosy spięłam w koczka i ubrała się w to:
Wyszłam z łazienki i od razu Niall przyciagnął mnie do siebię.
N.A ta twoja kuzynka nie ma chłopaka..?
M.Nie wiem a co..?
N.Jeszcze by chciał mi cię odebrać..!-pocałował mnie w szyje
M.Oj weź ty głupku..
N.Pięknie wyglądasz misiaku..
M.Dzięki
Niall poszedł się szykować.Po godzinie byliśmy gotowi, więc zeszliśmy na dół.
M.Jesteśmy gotowi.
R.Córeczko jak ty pięknie wyglądasz.
M.Dzięki..kiedy wyjeżdżamy..?
R.Właściwie to już bo tam się jedzie jakieś 30min.
Wyszliśmy z domu.Jechaliśmy Nialla samochodem bo mój tata pewnie coś wypije z wujkiem.Po 30min. byliśmy na miejscu.Wysiedliśmy z samochodu, Niall złapał mnie za rękę i weszliśmy do domu mojej cioci…..
Młahahahahahahhaahhaahhahahaahahahahahhaha
(CIĄG DALSZY NASTĄPI)

2 komentarze:

  1. Wredna troche jesteś .;D Czekam na ciąg dalszy . Prosze o dedyk . Natu .B

    OdpowiedzUsuń
  2. Supeer :d Czekam na next...!

    OdpowiedzUsuń