***6 dni później***
Dziś dzień wyjazdu z
Polski.Wstałam o 6.30, obudziłam Niallerka soczystym pocałunkiem.
M.Wstawaj śpiochu..!
N.Śpiochu..? Jest 6.30.
M.No ale przecież już dziś lecimy do Londynu..
N.No tak.Dobra już wstaje.
Ja pierwsza poszłam do łazienki, umyłam moje
kiełki,uczesałam włosy w dwa warkoczyki,zrobiłam makijaż i postanowiłam ubrać
się w to:
(Wiem że tak „normalnie”, ale przecież co miałam się
przejmowac).
Wyszłam z łazienki , a po mnie wszedł Niallek.Ja natomist
zeszłam na dół.Rodzice juś nie spali:
M.Cześć.
R.Hej.
M.Czego już nie spicie..?
R.No bo musimy się z tobą pożegnać..!
M.Dzięki..A pojedziecie na lotnisko..?
R.Jak będziesz chciała to tak..!
M.No jasne że będę chciała.!
Zrobiłam sobię kanapkę, a Niallowi 5.Mój ukochany zszedł przywital
się z moimi rodzicami i również zjadł kanapeczki.Po godzinkie byliśmy
całkowicie gotowi.Była 7.30, a na 11.30 mieliśmy samolot.To akurat się
wybralismy bo na lotnisko jedzie się 3 godziny.Wyszliśmy z domu i ruszyliśmy.
***3 godziny później***
Tak jak przewidywałam po 3 godzinach byliśmy na
miejscu.Wysiedliśmy z samochodu, Niall wziął wszystkie walizki i staneliśmy
wszyscy na parkingu.
M.Będę za wami tęskniła..!
R.My za tobą też malutka i za Niallem też..!
N.Ja za państwem też..!
Przytulałam się do rodziców, Niall też się pożegnał i
szliśmy w stronę samolotu.Odwracałam się co chwile i machałam
rodzicom.Wsiedliśmy do samolotu i po 10min wystartowaliśmy.
N.Jak się czujesz katku..?
M.Dobrze, ale będę tęskniła za rodzicami i za Polską..!
N.Przecież będziesz tu przyjeżdżać..!
M.No wiem, ale teraz będę tęskniła..!
N.Wiesz co…ja też.!
Cieszyły mnie te słowa ponieważ to znaczy, że mojemy
Niallusiwi podobało się w polsce.Pocałowałam Irlandczyka i nawet nie wiem kiedy
zasnęłam.Po jakiś 3 godzinach Niall mnie obudził.
N.Maluchu już jesteśmy wstawaj..!
M.Przez cały czas spałam..?
N.Tak.
Wysiedliśmy z Niallem z samolotu.Gdy zchodziliśmy zauważyłam
chłopaków i ich dziewczyny (w tym Julę).Pobiegłam do nich, a Niall został sam z
tymi walizkami.
M.Cześć..!-zaczęłam się do nich przytulać.
Wszyscy.Hej..!
M.Ale się za wami stęskniłam..!
W.My za tobą i za Niallem też.-Niall właśnie podszedł.
M.Co tam nowego u was..?
W.To raczej co u was..?
N.Może pojedziemy do domu to wszystko wam opowiemy…?
W.Spoko to dobray pomysł.
Niall wpakował wszystkie walizki do samochodu i
pojechaliśmy.Po 15min. byliśmy pod domem chłopaków.Wysiedliśmy z auta i
poszliśmy do domu.Była padnięta, ale obiecałam że wszystko opowiemy im.No i
usiedliśmy na kanapie i ja i Niall zaczeliśmy wszystko opowiadać.Po 3 godzinach
opowiadania chciało mi się tak strasznie spać, ale była dopiero 15.30.
H.No to co teraz chcecie robić..?
N. i M.Spać.!!
H.Oj weźcie wy śpichy..!
M.No to co chcesz robić..?
H.Może grila..?
N.Mi się nie chce nie wiem jak wam..
M.Mi też.
Z.Mi to obojętne.
H.Oj wy to byście tylko siedzieli..!
M.A co ciebie tak dziś energia rozpiera..?
H.A tak sobie.
M.Fajnie wiedzieć.
H.No weźcie robimy tego grila..?
N.Ale my musimy się rozpakowac..!
H.Jutro się rozpakujecie..!
M.No dobra to chodźmy.
Poszliśmy wszyscy do ogrodu, chłopaki zaczeli rozpalać grila
ja i dzieczyny rozmawiałyśmy (pijąc piwo).Potem po jakiejś godzinie takiego
rozmawania chłopaki przynieśli jakąś wódkę i zrobili nam drinki (wypiłam chyba
z 10).Po 5 godzinach picia byłam tak urypana i z resztą to wszyscy inni też,i
marzyłam tylko o położeniu się spać.Więc chłopaki zgasili grila i wszysccy
poszli do pokojów spać.Zasnęłam tylko po położeniu głowy na poduszce.
Mam nadzieję że wam się podobał ten rozdział..!
Pozdro dla wszystkich..!
Trzymaj się Wercia jutro ..!
Cudny rozdziałek!!!
OdpowiedzUsuńDzięki za wsparcie jesteś kochaniutka!!!!!!!
Dzięki..!
OdpowiedzUsuń