Wstałam rano (o 8.00),i moja pierwsza myśsl to „Ale ja
tęsknie za Niallam”..Strasznie chciałam żeby powiedział „Dzień dobry
kochanie”,i żeby dał mi buziaka…Myśląc o tym nagle zadzwonił mi telefon,nie
patrząc się kto dzwoni odebrałam:
(M=Maja,N=Niall)
M.Halo.
N.Hej misiaku!
M.Niall jak się cieszę że dzwonisz!
N.Stęskniłem się za tobą…..bardzo!
M.Ja za tobą też…Przyjdź dziś do mnie!
N.Ale twoi rodzice gdzie będą…??
M.Moi rodzice idą do jakiejś koleżanki mojej mam(ona też
mieszka w Londynie)..wrócą o 15.00 a idą gdzieś
ok.12.00….Przyjdzesz>>>??
N.No jasne że tak to będę gdzieś o 12.30…Dobra..?
M.Tak..Ahh już nie mogę się doczekać!
N.Ja też kocham cię misiaku!
M.Ja ciebię też! (moja mama weszła do pokoju),Muszę
konczyć.Pa kotku!
N.Do zobaczenia!
Gdy rozmowa się skończyłą mam weszła całkiem do mojego
pokoju..:
(M=Maja,Ma.=Mama)
M.Hejka mamo!Jak tam się spało>??
Ma.Dobrze a jak u ciebię córeczko.?
M.Też dobrze (nie chciałam mówć że nie spałm do 1.30)
Ma.No to cieszę się!Napewno nie masz nic przeciwko że ja i tata
pójdziemy do mojej koleżanki.??
M.Nie naprawdę przecież dawno się nie widziałayście!
Ma.No tak to już ze 4 lata!
Skończyłyśmy naszą rozmowę i mama wyszła z pokoju …Gdy
wstałam była godzina 9.00.Poszłam do kuchni zrobić nam kanapki.Siedliśmy
wszyscy przy stole i zaczeliśmy jeść
(ciągle myślałam o Niallu,przecież nie widziałm go nie cały jeden dzień a już
tęsknię).Wszystkim bardzo smakowały moje kanapeczki J.Ja poszłam do łazienki się
umyć i ubrać (ummyłam kiełki,zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się ) w to:
Nie było dziś za ciepło, więc i tak pewnie z rodzicami byśmy
daleko nie poszli!Była godzina 11.30.Rodzice zaczeli się zbierać a ja
..ja…siedziałam przed telewizorem.Leciał właśnie wywiad z 1D..Mam zobaczyła że
tam jet Niall:
(M=Maja,Ma=Mama)
Ma.Czy to nie jest ten twój chłopak..??
Ma.Czy to nie jest ten twój chłopak..??
M.Jest!
Ma.To on jest jakąś gwiazdą.??
M.Takk….
Ma.Uważaj bo wiesz po co on może z tobą być..!
M.Mamo jak mogłaś!On jest innny!
Ma.Przepraszam ale tak to już jest!
M.Ale on taki nie jest!
To był koniec naszej rozmowy..Rodzice wyszli i po jakiś
15min. Usłyszałam pukanie do drzwi!Był to Niall!
N.Kotku jak się stęskniłem!(Nic nie zrobił)
Ja nawet nic nie powiedziałam tylko rzuciłam się na niego i
zaczęłam całować go..Całując szliśmy do mojego pokoju,Niall zamknął nogą drzwi
i (jakby to powiedzieć..?...upadliśmy na łóżko…ale specjelnie).:
M.Niall..!!
N.Słucham kochanie!
M.Bo ty jesteś ze mną tylko dla ..no wiesz czego!.>?
N.No co ty Maju…ja cię kocham a jak nie chcesz jeszcze tego..to nie napradę…ja będę na ciebię czekał!
N.No co ty Maju…ja cię kocham a jak nie chcesz jeszcze tego..to nie napradę…ja będę na ciebię czekał!
M….(nic mu nie odpowiedziałam tylko zaczęłam go całować).
No i sami możecie się domyślić co było dalej.To był mój
pierwszy raz i chciałam go przeżyć z osobą którą kocham ..był to właśnie
Niallek…Gdy no wiecie, skończyliśmy była godzina ok.14.30..Za pół godziny mieli przyjechać moi
rodzice lecz była przytulona do Niallerka i o tym nawet nie myślałam..
Lecz po paru minutach :
M.Niall!
N.Tak misiu.?
M.No bo za 30 min przyjadą moi rodzice..no i wiesz jak nas
tak zobaczą to będzie niezręcznie!
N.No raczej troszkę..to już się ubieram..
Kiedy Niallek się ubrał i ja też była 15.00!Moi rodzice
właśnie wchodzili do domu.
(R=Rodzice,N=Niall,M=Maja)
R.Dzień dobry Niall!
N.Dzień dobry a właściwie to..do widzenia!
R.Dlaczego już idziesz..?
N…….(Powiedziałam Niallowi na ucho żeby został)
M.Niall zostanie jeszcze na obiad!
N.Tak…zostanę!
R.To fajnie!
Wiecie pouśmiechaliśmy się do siebie no i wgl tak słodko ,
cudownie….Ja z Niallem poszłam do kuchni zrobić obiad a rodziców zaprosiliśmy
do pokoju (jadalni).Na obiad zrobiłam z Niallem
(ziemniaki,kotleta,saładkę).Wszystkim smakowało,…mam taką nadzieję!Po paru
minutach zaproponowałm spacer.Wyszliśmy z domu tam gdzie wczoraj (do parku).Ja
i Niall zdziwiliśmy się widząc (ćpających) na ławce…Julę i Harrego
(zainspirowała mnie do napisania tego lekcja wychowawcza w szkole a właściwie
moja wychowawczyni).Nie wiedzieliśmy co robić więc powiedzieliśmy moim rodzicom
że może pokarzemy im inne miejsca w Londynie bo była dopiero 17.00.Rodzice
zgodzili się i poszliśmy na miasto.Gdy wróciliśmy do domu zadzwonił do mojego
taty telefon.Musiał on wracać do pracy bo była to bardzzo poważna sprawa.Więc
moi rodzice jutro muszą wyjechać.A ja z Niallem muszę pogadać z Harrym i
Julą!!!!Moi rodzice poszli do swojego pokoju położyć się chwilkę.A ja z
Niallkiem do mojego pokoju!
N.Misiu co się stało Juli i Harremu..?
M.Wiesz co..a ja wiem ..musimy jutro z nimi pogadać!
N.No i to koniecznie!
M.Może zostaniesz na noc..?
N.A mogę..?
M.Tak..bo ja po prostu nie mogę bez ciebię spać i się
budzić!
N.Ja bez ciebię też..(powiedział też że zostanie)..Kocham
cię!
M.Ja ciebię też!
Skoro moi rodzice są w swoim pokoju to my się całowaliśmy,po
jakiśch 10 min. Zadzwonił Niallowi telefon.Był to Harry:
N.Halo
H.N..o……h…e….jjj Nialleczku!
N.Aż tak się naćpałeś>???
H.N..ii…e//…no ….co….ty…!!
N.Aha już wszystko wiem a wrócisz sam do domu..??
H.No właśnie po to dzwonię przyjedziesz po mnie i po
Julę..??
N.A ona też się zachowuje tak jak ty..”??
H.Nie ważne przyjedź <podał adres>
N.Dobra za 10 min będę!
Skączyli rozmowę i musieliśmy się rozdzielić (ja i
Niall).Odprowadziłam go do drzwi dałam całusa i powiedziałm:
M.No to do zobaczeni!
N.Pa kociaczku..przepraszam.!
M.Nic się nie stało przecież chodzi o Julę i o
Harrego..Niall zaczekaj ja pojadę z tobą!
N.Nie nie jedź!
M.Pojade poczekaj powiem rodzicom!
Pobiegłam w dużym skrucie im to powiedziałm i pojechaliśmy z
Niallem …Była 20.00.Gdy dojechaliśmy do clubu oni jednak nie byli aż tak
naćpani a raczej byli …….upici!
Odwieźliśmy ich do domu(Harrego).A my wróciliśmy do mnie!Gdy
weszliśmy do domu czekała na nas na stole kolacja!Była tak ładnie
przygotowana!:
R.Wy nam zawsze gotujecie więc my się odwdzięczylismy!
M i N.Dziękujemy!
Zaczeliśmy jeść.po skończeniu byłam tak „napchana” że nic mi
się nie chciało..Podziękowaliśmy moim rodzicom i poszliśśmy do mnie do pokoju a
rodzice do swojego!Była godznia 22.00.Z Niallem postanowiliśmy wejść na
TT.Chwilę posiedzieliśmy na necie i ja poszłam się myć (ząbki,umyłam się
ogólnie,zmyłam makijaż).założyłam piżamkę..Wyszłam i Niallek poszedł..Wyszedł i
położył się przy mnie.:
N.Ale mi tego brakowało!
M.Mi też..kocham cię!
N.Ja ciebię też…może..(zaczą mnie łaskotać i całować)
M.(Śmiejąc się powiedziałm ) Ale oi rodzice są w domu.!
N.No tam ..przepraszam!
M.Nie ma za co przepraszać..(dałam mu buziaka)
N.O której twoi rodzice moją samolot..?
M.O 12.00!
N.To może ich odwieziemy..?
M.No..dobry pomysł!
Przytuliłam się do Horanka i nawet nie wiem kiedy zasnelśmy!
Mam nadzieję że wam się podobało!
Rozdział jest dla Dziku :) Ten kto chce dedyka niech pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDzięki!! Ja też cię kocham
OdpowiedzUsuńMasz rację Monia nasza godzina wychowacza jak nie robimy matmy(a to jest świętość)może być inspirująca!!!KOCHAM CIĘ!!♥♥♥
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 Rozdział cudowny, ciekawy :) Wgl. to irytujesz mnie tymi !!!! :D No ale spoko <3 Danke;3 ~Dziku
OdpowiedzUsuń